Z miłości - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi
Z miłości | Mariusz Słupiński, Bogusław Suszka | fot. Greg Noo-Wak
projekt - Mariusz Grzegorzek
autor
Peter TURRINI
przekład
Jacek LACHOWSKI
reżyseria, scenografia i opracowanie muzyczne
Waldemar ZAWODZIŃSKI
kostiumy
Maria BALCEREK
asystent reżysera
Bogusław SUSZKA
inspicjentka, suflerka
Ewa WIELGOSIŃSKA

O spektaklu

„Moje sztuki nie obwieszczają żadnych wiecznych wartości, stawiają jedynie pytania na dziś(.)Staram się po prostu pokazać na scenie, przy użyciu środków artystycznych szaleństwo, w którym dziś żyjemy. Uprawiam teatr aktualny. Opisuję lęki moich czasów.”
P. Turrini

Z miłości to niezwykle sugestywny obraz teraźniejszości. To zbiorowy portret ludzi zdesperowanych, poddanych presji brutalnej rzeczywistości, którą sami współtworzą, nie bacząc na katastrofalne skutki rykoszetem bijące w nich samych. Oparta na faktach kryminalna historia mordercy własnej rodziny, wokół której ogniskuje się akcja, zawiera szereg wątków pobocznych. Ich uczestnikami są zwykli, tzw. normalni ludzie, jakich co dzień mijamy na ulicy, spotykamy w miejscu pracy, szkole, w sklepie, w kawiarni. Gdyby się przyjrzeć dokładniej, każdy z nich mógłby stać się bohaterem osobnego dramatu. Bezrobotna matka, emerytowana wdowa, bezdomny, zagrożona młodszą konkurencją prostytutka, żądny sensacji fotograf, młoda para szukająca rozgłosu w internecie. W planie metafizycznym pojawia się również Dobry Bóg, sprawca „cudu” stworzenia świata. Lekceważony, ośmieszony, sprofanowany. Bezradny wobec zła, które dzieje się wokół, bezbronny wobec codziennych katastrof i najcięższych grzechów popełnianych „z miłości”.

premiera na SCENIE KAMERALNEJ 27, 28 stycznia 2018 r.

Czas trwania spektaklu: 120 min. Spektakl dla dorosłych
 

Recenzje

Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi przygotował premierę „Z miłości” autorstwa Petera Turriniego w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. Porażającą! (…) Jeżeli robić teatr bieżący, mający znaczenie tu i teraz, odnoszący się do tego, co oglądamy za oknem, w czym i jak żyjemy, to taki, jak w „Jaraczu”. (…) Spektakl składa się z dynamicznie następujących po sobie kapitalnie skonstruowanych teatralnych suit, uderzających mocą obrazów, epizodów buzujących wewnętrznym prądem, iskrzącym pomiędzy aktorami, ale i wstrzymującym oddech widowni. (…) Zachwyca porywająca aktorsko zespołowa maszyna, którą uruchamia Zawodziński. Każdy ma swój koncert, przepyszny pokaz możliwości.

Dariusz Pawłowski, Dziennik Łódzki

(…) Atutem "Z miłości" jest przede wszystkim aktorstwo - nie ma złej roli. (…)

Izabella Adamczewska, Gazeta Wyborcza

Łódzki Teatr im. Jaracza dzięki Turriniemu i Zawodzińskiemu wraca do dawnej świetności. (…) Waldemar Zawodziński stworzył spektakl pełen emocji. Opowieść o rzeczywistości zdesakralizowanej, rozpadzie więzi międzyludzkich, skrywanych głęboko namiętnościach. Sceny z życia mieszkańców miasta rozgrywają się rytmicznie, jak filmowe etiudy. (…) Jedna z najbardziej wzruszających scen to rozmowa Dobrego Boga z zabitym dzieckiem. A pytanie "Dlaczego mnie nie uratowałeś?" na długo pozostanie w pamięci. (…) Stwórcy nie bardzo udał się świat, ale Waldemarowi Zawodzińskiemu spektakl udał się znakomicie. I też czuło się, że robiony był z miłości.

Jan Bończa-Szabłowski, Rzeczpospolita

Prezentacją siły Teatru Jaracza okazała się premiera dramatu Petera Torriniego "Z miłości", którą jako realizator i dyrektor wraca Waldemar Zawodziński. (…) Uznanie należy się całej aktorskiej stawce. Gdyby nie ich kunszt, każda ze scen mogłaby się stać tylko blackoute, łatwym do przerysowania. Całości dobrze służą kostiumy Marii Balcerek mieszające zwyczajność z wieloznacznością. Trzeba to zobaczyć.

Renata Sas, Express Ilustrowany

Inscenizacja sztuki austriackiego skandalisty jest mocna, tak jak i silny jest oryginalny tekst tłumaczeniu Jacka Lachowskiego. Jest współczesna, dynamiczna i prawdziwa. Pozbawiona zbędnych dygresji i pseudointelektualnych dywagacji.

Piotr Krzyżanowski, Austriart

Spektakl „Z miłości" w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego przypomina wielbicielom Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, co stanowi o sile cenionej przez nich instytucji. Ważne przesłanie, interesująca oprawa scenograficzna przedstawienia, wyraziste postacie, wykreowane przez uznanych artystów sprawiają, że łódzki teatr zyskał kolejny spektakl, który na długo zagości w jego repertuarze.

Agata Białecka, Dziennik Teatralny Łódź

Tak się układa, że trwający sezon upływa w łódzkim Teatrze Jaracza pod znakiem dramaturgii austriackiej. I to nie byle jakiej, bo najpierw w grudniu Grzegorz Wiśniewski wystawił "Plac Bohaterów" Thomasa Bernharda, a teraz Waldemar Zawodziński sięgnął po "Z miłości" Petera Turriniego. (…) Łódzki spektakl zachodzi jednak za skórę, zostaje na długo. Piękne, choć gorzkie przeżycie.

Jacek Wakar, ONET

(…) Fantastyczna jest cała galeria postaci tak charakterystycznych dla dzisiejszych strasznych mieszczan.(…)Każda z tych postaci, choć ukazuje się na krótko, ma własny życiorys i poetykę. (…) Trzeba dużego kunsztu aktorskiego, by dać się tak poprowadzić przez reżysera i stworzyć miniaturowe kreacje.(…) Ten spektakl trzeba zobaczyć!

Małgorzata Karbowiak, Kalejdoskop

nagrody

Nagroda Specjalna im. Ignacego Lewandowskiego na 58. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych, za wybitną rolę epizodyczną dla KATARZYNY CYNKE, za rolę Bettiny Wolf
Złota Maska dla DOROTY KIEŁKOWICZ za najlepszą rolę kobiecą w sezonie 2017/ 2018